Projekt wnętrza dopasowany do człowieka – dlaczego styl to za mało
Dlaczego dobry projekt wnętrza nie zaczyna się od stylu?
Są takie pytania, które wracają do mnie cały czas: „W jakim stylu pani projektuje?” I za każdym razem mam ochotę odpowiedzieć: w Twoim.
Bo prawda jest taka, że styl to tylko narzędzie.
A projekt zaczyna się dużo wcześniej.
Od tego, jak żyjesz. Jak zaczynasz dzień. Czy lubisz ciszę, czy raczej chaos z kawą w ręku. Nie ma dwóch takich samych projektów, bo nie ma dwóch takich samych ludzi.
Widzę to szczególnie przy pracy z klientami: jedna osoba potrzebuje przestrzeni, która ją wyciszy, inna — takiej, która da jej energię.



Jedna chce schować wszystko,
druga potrzebuje widzieć rzeczy wokół siebie.
I to jest moment, w którym projekt przestaje być „ładny”,
a zaczyna być trafiony.
Zanim pojawią się wizualizacje, kolory, materiały jest moment zatrzymania.
Zbierania myśli.
Obserwowania.
Zadawania pytań, które często nie są oczywiste.
Bo dobrze zaprojektowane wnętrze to nie to, które dobrze wygląda na Instagramie. To to, które działa w poniedziałek rano.
Projekt to nie styl.
Projekt to człowiek.
I dopiero później — cała reszta.


